kolei.
dawno temu czytalem w jakims artykule (w *jakiejs* gazecie ;), iz jest
mozliwe zlaczenie pod kontrola linuxa wielu kiepskich komputerow, by
osiagnac moc jednej naprawde poteznej maszyny. mialy to wykorzystywac biedne
uniwerki, aby sprawic sobie tanim kosztem superkomputer.
tyle teorii (watpliwej zreszta jakosci).
w szkole w jednej z pracowni mamy ok. 10 *kiepskich* kompow. obecnie na
kazdym znajduje sie na jednej partycji winda, na drugiej slack. we
wszystkich konfiguracja jest prawie identyczna (bo wszystkie sa z jednej
wzorcowki), czasami tylko jakis niepoprawny luser cos namiesza, zwykle
przypadkiem. takie ustawienie jest *niesamowicie* niewygodne, jako ze aby
zmienic ustawienia trzeba grzebac w kazdym kompie osobno (tak, wiem, ze
mozna pogrzebac we wzorcowce i z niej ladowac nowa konfiguracje...). te
kompy zreszta to jest naprawde {szmelc} niskiej klasy...
w pewnym momencie wpadlem na pomysl, aby polaczyc te wszystkie komputery w
jeden system - bylby jeden serwer (nieco upgrade'owany), a cala reszta
spelnialaby role terminali, udostepniajac serwerowi np. przestrzen dyskowa.
pomysl bardzo skomplikowany sie nie wydaje. wykonanie - a i owszem. bo np.
zalezaloby nam, aby byl jeden, wspolny dla wszystkich katalog /etc (i jedna
baza userow, grup, etc.). tu jednak pojawia sie problem (jeden z
pierwszych) - aby zamontowac cos jako /, czy nawet tylko jako /etc,
potrzebny jest odpowiedni wpis w /etc/fstab. a /etc/fstab nie ma... bo
jeszcze nie zostal zamontowany. bledne kolo. jak sie z niego wyrwac?
po drugie, czy da sie (postawie inaczej pytanie, bo *dac* sie da na pewno:
czy ktos wie, jak) ustawic wszystko, aby komputery mogly korzystac ze
wspolnych zasobow, czyli pamieci operacyjnej, procesorow? jak nalezaloby
skonfigurowac kernela? jesliby wszystko poszlo, jak sobie wymarzylem, calosc
powinna wtedy dzialac jak maszyna wieloprocesorowa... i posiadac naprawde
spora moc (stad temat posta) - jako, ze choc sprzet jest nietegi, przez
wiekszosc czasu nie jest wykorzystana nawet czesc jego mozliwosci.
problem zdaje sie dosc {ambitny}, a nie mam nawet pomyslu jakie hasla wpisac
do google'a, aby znalezc cos uzytecznego. pomozecie? (przyanjmniej rozwiac
moje marzenia? :))
pzdr.
bies